Dziennik.pl logo

"Neonaziści chcą zyskać na popularności"

30 listopada 2009, 17:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rosyjscy neonaziści przyznali się do ataku na "Newskij Ekspress", ale dosyć prawdopodobne jest, że zrobili to tylko po to, by zyskać na popularności wśród zwolenników radykalnych organizacji - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" John Russell - politolog, ekspert ds. Rosji i bezpieczeństwa z Bradford University.

JOHN RUSSELL*: Rzeczywiście, rosyjscy neonaziści przyznali się do ataku na Newskij Ekspress, ale dosyć prawdopodobne jest, że zrobili to tylko po to, by zyskać na popularności wśród zwolenników radykalnych organizacji. Dotąd Combat 18 i inne rosyjskie ruchy neonazistowskie znane były niemal wyłącznie z ataków przy użyciu noża i broni palnej. Zamach bombowy na pociąg byłby dla nich pokazem brawury. Tak jakby chcieli powiedzieć: patrzcie, co teraz jesteśmy zdolni zrobić! Przyznanie się do winy nie oznacza jednak wcale, że neonaziści naprawdę podłożyli tę bombę.

Ruch neonazistowski cieszy się pewną sympatią wśród Rosjan oraz do pewnego stopnia w kręgach władzy. Neonazizm znalazł tu idealne środowisko, by się rozwijać, bazując na rozczarowaniu przemianami z lat 90., gwałtownym nacjonalizmie i euroazjatyckiej, a nie europejskiej, tożsamości. Jesteśmy częścią Eurazji - mówią zwolennicy tego nurtu politycznego - nie po drodze nam z Europą. Oni nie czują się w Europie na swoim miejscu, tak jak czują się Polacy czy narody bałtyckie.

Pociąg, który stał się celem ataku, w piątki po południu przewozi najwyższych rangą rosyjskich urzędników z Moskwy do Sankt Petersburga. W piątkowy wieczór zginęło co najmniej trzech ludzi ze świecznika - w tym szef Agencji Rezerw Federalnych, Borys Jewstratikow. Co więcej, sprawcy najwyraźniej mierzyli w tę część składu, która była przeznaczona dla VIP-ów. I niewątpliwie wśród ofiar znaleźli się ludzie, którzy grali istotne role w zwalczaniu korupcji w Rosji. Jewstratikow był jednym z nich. Nie da się więc wykluczyć, że pod płaszczykiem ataku skrajnych nacjonalistów lub kaukaskich separatystów, za atakiem stoją przestępcy lub osoby ciągnące zyski z korupcji.

Konwertyci bywają radykalniejsi od innych wiernych. W Rosji mogą ich być tysiące - przejście na islam było bardzo częste wśród żołnierzy schwytanych do niewoli, czy to w Afganistanie, czy w Czeczenii. Na dodatek, w euroazjatyckim trendzie politycznym, o którym wspomniałem, żywe jest przekonanie, że przyszłość Rosji jest w islamie, nie w prawosławiu.

Tyle że Rosjanie nie biorą już udziału w kaukaskich rozgrywkach. Wszędzie na Kaukazie, gdzie dochodzi do przemocy, krew rozlewają lokalne grupy interesu. Czeczenię twardą ręką trzyma Ramzan Kadyrow, który cieszy się sporą autonomią. Junis-Bek Jewkurow, który rządzi Inguszetią i wydaje się mieć dobre intencje, ma znacznie mniejszą swobodę działania - choć niewątpliwie jest skuteczniejszy od swojego poprzednika. Wreszcie jest Dagestan - niewiarygodna mieszanka grup etnicznych, klanów i frakcji politycznych. Tam nie ma jednej postaci, która potrafiłaby w jakiś sposób opanować ich nieustanną walkę. Dagestańczyków jednoczy tylko opór przeciw interwencji Moskwy w ich sprawy.

Większość ekspertów powiedziałaby pewnie, że niestabilność na Kaukazie. Moim zdaniem, na dłuższą metę najpoważniejszą groźbą dla Rosji jest bezprawie, splot korupcyjnych interesów i polityki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Mariusz Janik
Mariusz Janik

Dziennikarz, fot. Materiały prasowe

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj