Dziennik Gazeta Prawana logo

Kalifat Państwa Islamskiego się rozpadł. Ale jego szczątki rozprysły się po całym globie

25 maja 2019, 14:13
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Oddział islamistów
Oddział islamistów/Shutterstock
W iosna to pierwsze zbiory z pól. Właśnie z tego powodu na dawnych terytoriach podporządkowanych Państwu Islamskiemu (ISIS) zrobiło się teraz niebezpiecznie.

– opowiada kurdyjskiemu portalowi Rudaw Media Network Halgurd Chidir, komendant peszmergów w południowo-wschodniej części irackiej prowincji Niniwa. ciągniewojskowy, nawiązując do jałmużny, jaką islam nakazuje wypłacać biednym.dodaje. Pola i zbiory opornych stają w ogniu, niektórzy z nich są mordowani. Na murach pojawiają się napisy „Państwo Islamskie zawsze już tu będzie”.

Miejscowi wiedzieli, że niedobitki sił samozwańczego kalifatu ukryły się w górskich kryjówkach lub próbowały zniknąć w największych miastach. Jeżeli bojownicy ISIS pojawiali się w poprzednich miesiącach, to tylko pod osłoną nocy: by rabować lub porywać, zastrzelić informatora rządu. Te czasy dobiegły końca. rozkłada ręce Chidir. W prowincji Kirkuk to samo. opowiada jeden z rolników.

W Syrii bojownicy kalifatu w okolicach miasta Homs rozpędzili za pomocą granatników przeciwpancernych konwój syryjskiej armii. I był to ich drugi atak tego typu w ciągu zaledwie kilku dni. Być może armie iracka i syryjska – oraz współdziałające z nimi przy pacyfikacji Państwa Islamskiego siły kurdyjskie – są już zmęczone wielomiesięczną kampanią. Być może to zły moment: do początku czerwca trwa ramadan, w islamie miesiąc postu i refleksji. Być może sojusz przeciw kalifatowi rozpada się, zaś dotychczasowi alianci grają na to, by inni wykrwawiali się przy dobijaniu ISIS.

ostrzegał w lutym sekretarz generalny ONZ António Guterres. Według Narodów Zjednoczonych liderzy organizacji wciąż mogą dysponować nawet do 18 tys. ludzi w Syrii i Iraku (według cytowanych przez wojskowy portal Military Times przedstawicieli irackiego wywiadu może to być 5–7 tys. na terytorium Iraku). Do struktur organizacji płynie nie tylko skromny strumień „podatków” wymuszanych na miejscowych chłopach, ale też datki od radykałów ze świata. ONZ szacuje, że Daesh może mieć od 50 mln do 300 mln dol. w gotówce.

To nie oznacza, że kalifat się odrodzi. Ale też liderom ruchu może na tym, przynajmniej na razie, nie zależeć. konkludują eksperci Narodów Zjednoczonych. Ten „program minimum” bardziej przypomina działalność afgańskich talibów, czy właściwie neotalibów, którzy pojawili się wraz z upadkiem reżimu mułły Omara pod Hindukuszem. Realia w terenie są dla nich korzystne. Rządy w Bagdadzie i Damaszku są osłabione wieloletnimi wojnami, za tym pierwszym stoją Amerykanie, za drugim – Rosjanie. Jedni i drudzy obawiają się wyrośnięcia na ich granicach kolejnego państwa, tym razem kurdyjskiego. Z tego wynika prosty wniosek: najboleśniejsze ciosy Państwo Islamskie wymierza sobie samo.

Tropem poduszek kalifa

opowiadał reporterowi brytyjskiego dziennika „The Guardian” 53-letni Dżuma Hamdi Hamdan, mieszkaniec wioski Keszma pod Baguzem, ostatnim bastionem Daesh, który padł kilka tygodni temu. tłumaczył chaotycznie.

Ta z pozoru mało czytelna relacja potwierdza to, co agenci lokalnych i zachodnich służb wywiadowczych ustalali od miesięcy: we wrześniu ubiegłego roku grupa zbuntowanych bojowników – wszystko wskazuje na to, że przede wszystkim zagranicznych: z Tunezji, Algierii i Maroka – podjęła próbę usunięcia kalifa ISIS. Na jej czele miał stać Abu Muta al-Dżazajri, mający pretensje do Baghdadiego, że zarządza siłami zbyt twardą ręką. Konfrontacja miała rzekomo trwać aż dwa dni, skończyła się klęską buntowników – Dżazajri uciekł (dziś to ISIS wyznaczył nagrodę za jego głowę), jego ludzi dobito, a Baghdadi zniknął.

Mniejsze grupy bojowników próbują wracać do domu. Brytyjska policja szacuje, że na Wyspy zjechało już ok. 400 z 900 ochotników, którzy zaciągnęli się pod czarne sztandary. „Financial Times” oszacował, że tylko w kwietniu do Kosowa wróciło 110 niedawnych podwładnych kalifa'

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj