Chodzi o zgłoszenie wyrobów zawierających azbest – wciąż obecnych na tysiącach polskich dachów.

Azbest w Polsce. Dziedzictwo budownictwa sprzed lat

W budownictwie powojennej Polski dominowały materiały naturalne i łatwopalne, takie jak strzecha czy gont. Przełom nastąpił w latach 70., w czasie intensywnej industrializacji budownictwa. Wówczas masowo zaczęto stosować eternit, czyli płyty cementowe wzmacniane włóknami azbestu. Materiał ten uchodził za niemal idealny: był tani, odporny na ogień i warunki atmosferyczne, a przy tym łatwo dostępny. W efekcie trafił na dachy milionów domów, zwłaszcza na terenach wiejskich i w zabudowaniach gospodarczych.

Reklama

Dlaczego azbest jest groźny dla zdrowia?

Problem pojawia się wraz z upływem czasu. Eternit pod wpływem deszczu, mrozu i promieniowania UV ulega degradacji. Kruszejące płyty uwalniają mikroskopijne włókna azbestu, które mogą być wdychane przez ludzi.

Włókna te przez lata zalegają w płucach, często nie dając żadnych objawów. Dopiero po 20–30 latach mogą prowadzić do ciężkich i często śmiertelnych chorób, takich jak azbestoza, rak płuc czy międzybłoniak opłucnej. Z tego powodu w 1997 roku w Polsce wprowadzono całkowity zakaz produkcji, importu i stosowania wyrobów zawierających azbest.

Polacy nadal mają dachy z eternitu

Mimo zakazu sprzed lat, azbest wciąż znajduje się na wielu budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Szacuje się, że znaczna część gospodarstw, zwłaszcza starszych, nadal posiada pokrycia dachowe z eternitu. To właśnie dlatego państwo prowadzi systematyczną ewidencję takich obiektów.

31 stycznia mija kluczowy termin. Kogo dotyczy obowiązek?

Reklama

Każdy właściciel nieruchomości, na której znajdują się wyroby zawierające azbest, musi do 31 stycznia złożyć informację o:

ilości azbestu,

stanie technicznym wyrobów.

Obowiązek dotyczy nie tylko domów mieszkalnych, ale także budynków gospodarczych, inwentarskich czy garaży – nawet jeśli w ostatnim roku nie doszło do żadnych zmian.

Brak zgłoszenia może słono kosztować

Niedopełnienie obowiązku nie pozostaje bez konsekwencji. Właściciel może zostać wezwany do uzupełnienia dokumentów, a w skrajnych przypadkach grozi mu kara finansowa. Jak podkreśla w rozmowie z WP Finanse Dominika Chybowska, dyrektor zespołu ds. ochrony środowiska w urzędzie miejskim w Opocznie, sama nieprzekazana deklaracja dotycząca inwentaryzacji wyrobów azbestowych może być podstawą do nałożenia grzywny sięgającej nawet 20 tys. zł.

Gdzie i jak złożyć zgłoszenie?

Dokument należy przekazać do właściwego organu gminy: wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. W wielu samorządach możliwe jest złożenie deklaracji drogą elektroniczną, co znacząco upraszcza procedurę. Dane te trafiają do gminnej ewidencji i są wykorzystywane do planowania programów usuwania azbestu.

Usuwanie azbestu. Tego nie wolno robić samodzielnie

Azbest jest odpadem niebezpiecznym, dlatego jego usuwanie podlega ścisłym przepisom. Właściciel nieruchomości nie może demontować eternitu na własną rękę. Prace muszą być prowadzone przez wyspecjalizowane firmy posiadające odpowiednie zabezpieczenia i uprawnienia. Nieprawidłowe postępowanie z azbestem może skutkować wysokimi karami i stwarzać poważne zagrożenie dla zdrowia.

Polska chce całkowicie pozbyć się azbestu

Usuwanie eternitu odbywa się w ramach Programu Oczyszczania Kraju z Azbestu na lata 2009–2032, którego celem jest całkowita eliminacja tego materiału z przestrzeni publicznej. Kluczowym narzędziem monitorowania jest Baza Danych o Wyrobach i Odpadach Zawierających Azbest (BDZA), tworzona na podstawie corocznych zgłoszeń właścicieli nieruchomości.

Dlatego 31 stycznia to data, o której lepiej nie zapominać. To nie tylko formalność, ale realny element walki o zdrowie i bezpieczeństwo.