"To dla mnie wielki zaszczyt, że właśnie podpisałem w Gabinecie Owalnym (dokument, który wprowadza) globalną taryfę celną w wysokości 10 proc. na wszystkie kraje, która wejdzie w życie niemal natychmiast. Dziękuję za uwagę!" - napisał Trump w swojej sieci społecznościowej Truth Social.
W kolejnym wpisie odniósł się do unieważnienia przez Sąd Najwyższy większości nałożonych już ceł. "Ci członkowie Sądu Najwyższego, którzy głosowali przeciwko naszej bardzo mile widzianej i odpowiedniej metodzie dotyczącej TARYF, powinni się wstydzić. Ich decyzja była żałosna, ale teraz rozpoczyna się proces dostosowywania i zrobimy wszystko, co możliwe, by zebrać jeszcze więcej pieniędzy niż pobieraliśmy dotychczas!" - głosi wpis prezydenta USA.
Niespodziewana decyzja Trumpa. 10-proc. cło na wszystkie kraje świata od północy
Biały Dom poinformował z kolei, że prezydent USA podpisał "proklamację o nałożeniu tymczasowej opłaty importowej", a cło ma wejść w życie tuż po północy czasu wschodnioamerykańskiego 24 lutego.
Jak przekazano w komunikacie, Trump nałożył taryfy na towary importowane do USA w wysokości 10 proc. ad valorem na 150 dni. Cłem nie będą objęte niektóre towary, w tym część minerałów krytycznych i metali, energia czy produkty energetyczne. Wyłączone z opłat są też zasoby naturalne i nawozy, których nie można uprawiać, wydobywać ani w inny sposób produkować w Stanach Zjednoczonych lub których produkcja w USA jest niewystarczająca do zaspokojenia popytu krajowego. Taryfy nie obejmują też m.in. wołowiny, pomidorów i pomarańczy, leków, części sprzętu elektronicznego, niektórych pojazdów i książek.
Wcześniej tego samego dnia prezydent ogłosił, że nałoży nowe cła w reakcji na decyzję Sądu Najwyższego. Zaznaczył, że w świetle wyroku wykorzysta alternatywne wobec IEEPA (International Emergency Economic Powers Act - PAP) uprawnienia dotyczące nakładania ceł i podpisze rozporządzenie nakładające globalne 10-procentowe cło na podstawie sekcji 122 ustawy o handlu. Przepisy te pozwalają na wprowadzenie tymczasowych, globalnych taryf na okres 150 dni w wysokości do 15 proc.
Trump zapowiedział też, że resort handlu rozpocznie dochodzenia na mocy innych przepisów (m.in. pod kątem nieuczciwych praktyk handlowych), które potrwają dłużej, ale dadzą podobny efekt. Stwierdził przy tym, że orzeczenie Sądu - wbrew woli sędziów - w praktyce daje mu jeszcze większe uprawnienia w polityce handlowej potwierdzając m.in. prawo do samodzielnego nakładania embarga.