Dziennik Gazeta Prawana logo

"Chcemy ponownie sprowadzić Niemcy na właściwe tory". Jest ważne porozumienie

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz/PAP/EPA
Ulgi podatkowe dla osób o niższych dochodach, budowa przystępnych cenowo mieszkań oraz ograniczenie zatrudnienia w ministerstwach to elementy planu reform uzgodnionego w nocy ze środy na czwartek przez niemiecką koalicję rządową. "Chcemy ponownie sprowadzić Niemcy na właściwe tory" – oznajmił kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

Liderzy partii koalicyjnych, CDU/CSU oraz SPD, po ponad siedmiu godzinach rozmów osiągnęli porozumienie w sprawie pakietu reform.

Plan reform w Niemczech

Rząd planuje m.in. 10 mld euro rocznych ulg podatkowych dla osób o niższych dochodach. Rozwiązanie to ma być finansowane głównie z podniesienia stawki podatkowej z 45 do 47 proc. dla osób najlepiej zarabiających, tj. osób, których roczny dochód przekracza 280 tys. euro.

Reforma podatku dochodowego była uznawana za jeden z głównych punktów spornych między chadekami i socjaldemokratami.

Prócz tej zmiany koalicja zamierza doprowadzić do budowy większej niż dotąd liczby przystępnych cenowo mieszkań oraz ograniczyć biurokrację poprzez zmniejszenie zatrudnienia w ministerstwach o 8 proc.

Ponadto pracownicy nie będą mogli już dostawać zwolnień lekarskich przez telefon. Rząd zobowiązał się też do podjęcia bardziej zdecydowanych działań wobec osób oszukujących przy systemie świadczeń socjalnych.

Jednym z kluczowych elementów planu reform mają być zmiany w systemie emerytalnym. Koalicja już wcześniej zgodziła się procedować zalecenia specjalnej komisji eksperckiej. Jeśli reforma zostanie zaakceptowana przez Bundestag, będzie obejmować stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego w powiązaniu ze średnią długością życia.

Deklaracja kanclerza Niemiec

Chcemy ponownie sprowadzić Niemcy na właściwe tory – zadeklarował w czwartek kanclerz Friedrich Merz, ogłaszając szczegóły ustaleń.

Jeszcze przed rozmowami w urzędzie kanclerskim Merz wyraził opinię, że zaprezentowany pakiet reform będzie "dużym krokiem naprzód" w modernizacji Niemiec. Zastrzegł jednak, że nie będzie jednego "wielkiego przełomu", bo na efekty trzeba będzie poczekać.

Niskie notowania kanclerza

Friedrich Merz, który zapowiada głębokie reformy od objęcia urzędu w maju ub.r., ma w Niemczech niskie notowania. Krytycy zarzucają mu, że nie doprowadził do obiecywanego ożywienia gospodarczego kraju. Jego chadecki blok CDU/CSU traci w większości ogólnokrajowych sondaży kilka punktów procentowych do prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolski hit serialowy wraca. To adaptacja bestsellerowych powieści »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj