W swoim wtorkowym oświadczeniu Fidesz poinformował, że prokuratura przeprowadziła nalot na biuro, w którym obsługiwane są serwery ugrupowania. Orban określił w środę te działania jako "przekroczenie demokratycznych norm".
Orban krytykuje parlament
Były premier skomentował też przyjętą przez parlament i podpisaną przez byłego prezydenta Tamasa Sulyoka poprawkę do konstytucji, która m.in. doprowadziła do usunięcia z urzędu mianowaną przez Fidesz głowę państwa, wprowadziła limit kadencji posłów do trzech oraz górny limit wieku dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego na poziomie 70 lat.
Orban o "politycznej autokracji" na Węgrzech
Zdaniem Orbana przyjęcie nowelizacji stworzyło na Węgrzech sytuację, w której w kraju nie panują już "demokracja ani rządy prawa". Polityk stwierdził, że zmiany wykluczyły z życia publicznego połowę przedstawicieli partii opozycyjnych, a usunięcie Sulyoka i Petera Polta (związanego z Fideszem 70-letniego prezesa Trybunału Konstytucyjnego) nastąpiło w drodze zmian prawnych wymierzonych w konkretne osoby. Orban uznał, że w kraju zapanowała „polityczna autokracja”. Przewodniczący opozycyjnego Fideszu ocenił, że następcy usuniętych urzędników obejmą stanowiska w sposób nielegalny. Od poniedziałku obowiązki tymczasowej prezydent Węgier sprawuje marszałkini parlamentu Agnes Forsthoffer. Deputowani muszą wybrać nowego prezydenta w ciągu 30 dni. Posłowie rządzącej Tiszy mają w parlamencie większość konstytucyjną 141 ze 199 głosów.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
