Atak rosyjskiego drona na cywila w Chersoniu
Dziś wielu ludzi wstrząsnęło kolejne nagranie przedstawiające rosyjskie »safari«, które żołnierze prowadzą przy użyciu dronów przeciwko mieszkańcom Chersonia. Rosyjski dron celowo ścigał mężczyznę sprzedającego warzywa na jednym z chersońskich targowisk, eksplodował obok niego, a sami Rosjanie przyznali, że popełnili tę zbrodnię – napisał prezydent w serwisach społecznościowych.
Zełenski ocenił, że Rosjanie nie tylko nie okazują skruchy, lecz wręcz są dumni ze znęcania się nad ludźmi. Podkreślił, że takie „safari” na zwykłych mieszkańców Chersonia urządzane są każdego dnia.
Zełenski: Rosja oszalała
Świat musi to zobaczyć. Musi zobaczyć każdy dowód na to, że Rosja oszalała, i każdy dowód na to, że rosyjscy żołnierze czerpią satysfakcję z zabijania i znęcania się nad ludźmi. Bez wywierania presji na Rosję, bez ograniczenia jej potencjału agresji i bez rzeczywistych gwarancji bezpieczeństwa przed Rosją nie sposób wyobrazić sobie pokojowego współistnienia z tym złem – oświadczył Zełenski.
Zaznaczył, że aby przeciwstawić się wojnie, którą prowadzi Rosja, potrzebne jest zwiększenie wysiłków międzynarodowych.
Należy działać i wspierać życie w taki sposób, aby Rosja została zmuszona do rzeczywistego myślenia o pokoju, a nie o zwiększaniu zasięgu swoich dronów. Dotyczy to nie tylko Ukrainy. Rosyjskie „safari” na ludzi musi zostać zatrzymane w Ukrainie i nie może rozprzestrzenić się na inne państwa. Finlandia i Kazachstan, państwa bałtyckie i Polska, kraje Kaukazu Południowego, a także Rumunia i Mołdawia – wszystkie te państwa powinny współpracować, aby stworzyć realne gwarancje bezpieczeństwa i doprowadzić do zakończenia rosyjskiej wojny – napisał prezydent Ukrainy.
Wcześniej we wtorek ukraińska policja pokazała nagranie rosyjskiego drona, który lata za cywilnym mężczyzną na targowisku w Chersoniu na południu kraju, po czym uderza w niego i eksploduje. Szef MSZ w Kijowie Andrij Sybiha nazwał to zdarzenie barbarzyńską zbrodnią wojenną.
Na nagraniu, które policja opublikowała na Telegramie widać, jak dron przez kilkanaście sekund lata wokół mężczyzny, handlującego ze swego samochodu, a następnie na niego spada. Poinformowano że poszkodowany odniósł obrażenia wywołane przez wybuch i znajduje się pod opieką lekarzy.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
