Dziennik.pl logo

Rośnie tragiczny bilans katastrofy w Nepalu i Tybecie. Nowe dane o ofiarach

Tybet, powódź
Katastrofa w Tybecie. Kilkaset zaginionych po zejściu lawiny błotnej/X.com
W wyniku w powodzi błyskawicznej i lawiny, która nawiedziła w środę rejon graniczny Nepalu i Tybetu, zaginęło ponad 1,3 osób, w tym co najmniej 653 obcokrajowców – poinformowały w czwartek lokalne władze. Życie straciło co najmniej 168 osób. Polskie MSZ podało, że nie ma danych o poszkodowanych obywatelach RP.

"Wśród poszukiwanych po stronie chińskiej jest 260 obcokrajowców" – podała państwowa agencja Xinhua, powołując się na lokalne władze. Nie podano jednak ich narodowości.

Część czoła lodowca zawaliła się

Do katastrofy doszło w środę rano w tybetańskim powiecie Gyirong, bezpośrednio przy granicy z Nepalem. Jak podał Reuters, analiza zdjęć satelitarnych Planet Labs wskazuje, że tragedię bezpośrednio poprzedziło oberwanie się potężnego masywu lodowego.

"Potwierdzono, że znaczna część czoła lodowca zawaliła się. W trakcie obrywu porwała ze sobą ogromne ilości skał i osadów" – ocenił profesor Gupta z Uniwersytetu Sikkim, ekspert ds. geologii inżynieryjnej.

Osuwisko wywołało wstrząs sejsmiczny

Amerykańska służba geologiczna USGS podała, że osuwisko wywołało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,. Doprowadziło do gwałtownych powodzi błyskawicznych niosących gruz, które spłynęły dolinami po obu stronach granicy.

Chińskie media przekazały, że na miejscu katastrofy pracuje blisko 800 ratowników i strażaków z psami tropiącymi i dronami, wyposażonych w skanery funkcji życiowych, a wojskowe i cywilne samoloty dostarczają zaopatrzenie. Podkreślono, że z powodu zablokowanych, wąskich dróg strefa zniszczeń pozostaje całkowicie niedostępna dla ciężkiego sprzętu. Nocne opady deszczu znacząco podniosły ryzyko wtórnych osuwisk oraz spadających głazów.

Globalne ocieplenie w Himalajach

"Operacje ratunkowe wciąż napotykają szereg trudności z powodu niestabilności jeziora zaporowego w górnym biegu rzeki i wąskich dróg" – przekazał telewizji CCTV Li Qipu z chińskiej Zbrojnej Policji Ludowej.

Według nepalskiej policji liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 162. W wydanym rano oświadczeniu podkreślono, że wśród ponad 400 osób, których los pozostaje nieznany, jest 28 funkcjonariuszy policji.

Zgodnie z raportem ONZ z 2023 r. z powodu globalnego ocieplenia Himalaje straciły w ciągu ostatnich 30 lat blisko jedną trzecią lodu, a tempo topnienia wzrosło o 65 proc. Naukowcy zapowiedzieli szczegółowe badania mające ustalić, w jakim stopniu drastyczne zmiany klimatyczne przyczyniły się do środowego kataklizmu. Kontrolowany przez Chiny Tybet jest na co dzień niedostępny, dla zachodnich dziennikarzy co w praktyce uniemożliwia niezależne relacjonowanie wydarzeń z miejsca tragedii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKarol Nawrocki liderem w najnowszym sondażu. Jarosław Kaczyński wypadł z pierwszej dziesiątki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj