Dziennik.pl logo

Radosław Sikorski drwi z Putina. Przypomniał słowa przywódcy Rosji

Radosław Sikorski
Radosław Sikorski zadrwił z Putina. Przypomniał słowa przywódcy Rosji/Shutterstock
Szef MZS Radosław Sikorski skomentował wizytę w Moskwie Johna Ratcliffa, dyrektora Centralnej Agencji Wywiadowczej, a także zapewnienia prezydenta Donalda Trumpa, że "Rosja nie zaatakuje NATO". Przypomniał odwiedziny szefa CIA w Moskwie tuż przed wybuchem wojny w Ukrainie.

John Ratcliffe, dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) pojechał do Moskwy, by prywatnie przedstawić "ponurą" ocenę stanu rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie i wezwać Rosję do zawarcia układu kończącego wojnę - poinformował "New York Times".

Wcześniejsze informacje były inne. Dziennik "Wall Street Journal" ("WSJ") podał w środę, że John Ratcliffe odwiedził we wtorek Moskwę po to, by ostrzec Rosję przed próbą ataku na państwa NATO. Według Politico, ostrzeżenie dotyczyło ataku na państwa bałtyckie.

Sikorski o wizycie szefa CIA

Dziś do tych słów odniósł się szef MZS Radosław Sikorski. Przypomniał słowa Władimira Putina, który niedługo przed inwazją na Ukrainę przekonywał, że nie zamierza rozpoczynać wojny. "Okazuje się, że szpiedzy Putina powiedzieli szefowi CIA, że nie będzie prowokacji przeciw NATO. Putin powiedział dyrektorowi CIA Bidena, że nie zaatakuje Ukrainy. Powinniśmy przyspieszyć przygotowania obronne" - napisał Sikorski na X.

Sikorski drwi z Putina

Przypomniał także słowa Putina tuż przed rozpoczęciem wojny. "Nie planujemy okupacji rosyjskich terytoriów. Nie zamierzamy na nikogo nic narzucać siłą". Tę wypowiedź Purina Sikorski zaopatrzył ironicznym komentarzem "Zaufajcie mi".

Szef MZS odniósł się do wizyty ówczesnego dyrektora CIA Williama Burnsa w Moskwie w listopadzie 2021 roku, za czasów prezydentury Joego Bidena. Dyrektor CIA udał się wówczas do Rosji z powodu narastającego zagrożenia rosyjskiej inwazji na Ukrainę i koncentracją wojsk przy granicy.

Sikorski ostrzega Zachód

W tekście zatytułowanym "Świat nie jest stanie ocalić Rosji przed samą sobą", który ukazał się na stronie internetowej brytyjskiego tygodnika "The Economist", szef polskiego MSZ ostrzegł przed ufaniem Rosji i przedwczesnym negocjacjom.

Sikorski nie zgodził też z sugestiami, że Moskwy nie wolno naciskać zbyt mocno, bo efektem będzie eskalacja, także nuklearna. "Oba argumenty są błędne" - ocenił Sikorski, przekonując, że Rosja jest zbyt scentralizowana, by się rozpaść, a groźby eskalacji to od dawna część rosyjskiej strategii mającej przetestować determinację Zachodu.

Według niego Europa musi zrozumieć, że konieczne jest zaakceptowanie większego ryzyka w krótkiej perspektywie w celu uniknięcia poważniejszego zagrożenia w dalszej przyszłości, a celem nie powinno być tylko samo uniknięcie eskalacji, ale "przekonanie Putina i jego ludzi, że eskalacja nic im nie da, a my jesteśmy a my jesteśmy gotowi poświęcić więcej niż pieniądze, by walczyć o swoje".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRadosław Sikorski drwi z Putina. Przypomniał słowa przywódcy Rosji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj