Kasa państwa uszczupleje o tę astronomiczną kwotę w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Zdaniem Obamy cięcia i oszczędności są konieczne, by amerykańska gospodarka znów stanęła na nogi. , by pobudzić produkcję i przekonać ludzi, że warto kupować. Bo dopóki przerażeni kryzysem Amerykanie nie wrócą do konsumpcyjnego trybu życia, gospodarka się nie rozkręci.
Plan ratunkowy Obamy zakłada w zagrożone upadkiem gałęzie amerykańskiego rynku. Chodzi tu głównie o banki i koncerny samochodowe. Prezydent chce również pomóc kredytobiorcom, którzy zbankrutowali przez kryzys na rynku nieruchomości.
"Choć koszty tego przedsięwzięcia będą ogromne, zapewniam was, że koszty bezczynności byłyby jeszcze większe" - przekonywał Barack Obama w Kongresie.
p
Priorytety, na których Obama skupi się w czasie swojej kadencji, nie zaskoczyły nikogo, kto śledził zapowiedzi, jakie padły w jego kampanii wyborczej. To oraz i . Przedstawiając założenia tej polityki prezydent USA starał się zarazić słuchaczy swoim optymizmem.
"To jest czas, by działać odważnie, by zbudować podstawy trwałego dobrobytu" - przekonywał Obama. "Stany Zjednoczone wyjdą z tego silniejsze niż były wcześniej" - mówił.
Nowy prezydent zapowiedział też, że szybko upora się z . Jego zdaniem wystarczą cztery lata na zmniejszenie tej dziury o połowę.
Choć administracja będzie musiała zacisnąć pasa, kryzysu na pewno nie odczuje armia. - nie tylko
na zbrojenia, ale również na opiekę nad weteranami. Zapowiedział też, że niedługo ogłosi rozwiązania, jak wygrać wojnę w Afganistanie i bezpiecznie wyjść z Iraku.
"Ostrożnie oceniamy nasze działania w obu konfliktach i wkrótce przedstawię sposób na opuszczenie Iraku, zostawienia kraju w rękach jego obywateli i odpowiedzialnego zakończenia tej
wojny" - podkreślił prezydent USA, kreśląc plany swojej polityki zagranicznej.