Białorusini mają już dość. Mało, że żyją biednie i jak w komunistycznym skansenie, to jeszcze boją się jeździć komunikacją miejską. Mogą stracić życie, bo przestarzałe trolejbusy w Mińsku rażą prądem!
Niewielu Białorusinów stać na własne auto, dlatego na co dzień korzystają z komunikacji miejskiej. Ale teraz strach wsiadać do trolejbusów w Mińsku. Można po prostu stracić w nich życie! Ale nie dlatego, że kierowcy jeżdżą jak szaleni. Trolejbusy zwyczajnie "kopią" prądem, co już raz skończyło się tragicznie, bo zginęła jadąca na uczelnię studentka. W sumie porażone prądem zostały trzy osoby.
Władze obiecują zrobić przeglądy wszystkich wozów, ale nikt im nie wierzy, bo to nie pierwsze takie obietnice. Ponad połowa białoruskich trolejbusów nadaje się na złom, jednak wygląda na to, że tam nie trafią. Biednej Białorusi po prostu na to nie stać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl