Prawie trzystu biskupów podpisało się pod apelem o "prawdziwą sprawiedliwość i pokój" w Iraku. Katoliccy hierarchowie nie chcą jednak wycofania amerykańskich żołnierzy znad Zatoki Perskiej, dopóki będą tam wybuchać bomby i ginąć ludzie. Jednak, według biskupów, teraz jest tam bardziej niebezpiecznie niż przed rokiem. Szczególnie dla chrześcijan wciśniętych w sunnicko-szyicki konflikt.
Biskupi obradujący w Baltimore próbują przemówić do rozsądku nie tylko Republikanów, ale i Demokratów. Chcą, żeby politycy dogadali się w sprawie Iraku. "Stany Zjednoczone są odpowiedzialne za to, co dzieje się nad Zatoką Perską" - podkreślają hierarchowie i przypominają, że byli przeciwni wojnie.
Republikanie są w odwrocie. Najpierw były przegrane wybory do Kongresu, potem dymisja sekretarza obrony Donalda Rumsfelda, a teraz gorzkie słowa od biskupów. I wszystko z powodu Iraku.