Ma wspaniałego 3,5-letniego syna. Jednak nie chciała go urodzić. 25-letnia Niemka wywalczyła w sądzie alimenty od ginekologa, który nie potrafił jej dobrze wszczepić środka antykoncepcyjnego.
Kobieta zgłosiła się do ginekologa cztery lata temu, prosząc o zabezpieczenie na długi czas. Lekarz zaproponował, że wszczepi jej pod skórę specjalny środek antykoncepcyjny, jednak zrobił to źle i kobieta zaszła w ciążę. Urodziła zdrowego synka, ale postanowiła ukarać ginekologa.
Poszła do sądu. Ten zdecydował, że lekarz będzie musiał dawać co miesiąc pieniądze na synka swojej pacjentki. I to dotąd, aż nie skończy on 18 lat.
Uzasadnienie było proste: niechciana ciąża pokrzyżowała życiowe plany młodej mamy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl