Był cwany i przebiegły, ale i tak nie udało mu się przechytrzyć policjantów. Niemiecki złodziejaszek ukradł u jubilera pierścionek. I zjadł go! Jednak nie był to dobry pomysł, bo brzuch rozbolał go akurat w czasie przesłuchania...
Złodziejaszek wpadł, bo policjanci zauważyli, że coś ściąga z lady u jubilera w mieście Bergisch Gladbach. Zaraz go złapali i przeszukali. A delikwent, owszem, miał przy sobie pudełeczko na biżuterię. Ale puste! Gdzie podział się jego łup? Cwaniak próbował oszukiwać, że ukradł puzderko, ale niczego w środku nie było.
Trafił na komisariat. A tam w trakcie przesłuchania zaczął skarżyć się na ból brzucha. Policjanci odwieźli go do szpitala, bo wyglądało na to, że złodziejaszek dostał zapalenia wyrostka robaczkowego. Jednak kiedy został prześwietlony okazało się, że ma w brzuchu pierścionek! Bo go połknął żeby ukryć łup.
Teraz będzie leczył się w więziennym szpitalu, bo - według lekarzy - to nie biżuteria była przyczyną jego dolegliwości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|