Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki pielęgniarz-zabójca dostał dożywocie

12 października 2007, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Zamiast pomagać, zabijał. Dlatego z więzienia nie wyjdzie do końca swoich dni. Bawarski sąd skazał na dożywocie niemieckiego pielęgniarza, który uśmiercił 28 osób. Wszystkie jego ofiary to starsi pacjenci szpitala w miejscowości Sonthofen.

Pielęgniarz został ochrzczony przez media "Aniołem śmierci". Już na początku procesu przyznał się do zabijania pacjentów. Najpierw robił im zastrzyk ze środka odurzającego, a potem wstrzykiwał specyfik, który zatrzymywał im serce. Zwyrodnialec tłumaczył, że mordował, bo było mu żal ciężko chorych staruszków.

Przez rok zabił 28 osób. Dwie, na szczęście, przeżyły śmiercionośne zastrzyki. Sąd w Bawarii nie miał najmniejszych wątpliwości, jaką wymierzyć karę. Pielęgniarz już nigdy nie zobaczy nieba poza spacerniakiem w więzieniu. Bo będzie siedział do końca życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj