To wielki projekt, ale jeśli się uda, będziemy mogli zapomnieć o węglu czy oleju opałowym. Pod Marsylią stanie reaktor termojądrowy jakiego jeszcze nie było. Procesy w jego wnętrzu będą prawie takie jak na słońcu i innych gwiazdach! I swoją cegiełkę do tego dołożą także polscy naukowcy, między innymi z Politechniki Warszawskiej.
Superreaktor zbudują wspólnie: Unia Europejska, Chiny, Indie, Japonia, Korea Południowa, Rosja i Stany Zjednoczone. Ten wielki plan budzi spore zainteresowanie. W podpisaniu umowy brali udział francuski prezydent i szef Komisji Europejskiej. A reaktor będzie się nazywał ITER. Czyli po łacinie - droga. I to może być prawdziwa droga do tego, aby w przyszłości nie siedzieć przy świeczce.
Reaktor będzie kosztował - bagatela - 10 miliardów euro. A pierwsze megawaty mocy popłyną z niego za osiem lat. A co najważniejsze, będzie całkowicie bezpieczny.