Nazwać orzeczenie izraelskiego Sądu Najwyższego kontrowersyjnym to mało. Przecież nie dalej jak tydzień temu w Jerozolimie były gwałtowne protesty przeciw gejowskiej paradzie. Ortodoksyjni wyznawcy judaizmu nie wyobrażali sobie, by ulicami Świętego Miasta maszerowali homoseksualiści. A tu jeszcze ten wyrok!
W samym Izraelu nie wolno brać gejowskich i lesbijskich ślubów. Ale Sąd Najwyższy zdecydował, że takie związki zawarte za granicą władze Izraela muszą uznawać za legalne. A sprawę wniosło pięć takich par, które pobrały się w Kanadzie. I teraz chciały mieć takie same prawa jak normalne małżeństwa.
Jednak o ślubach we własnym kraju izraelscy homoseksualiści mogą tylko pomarzyć. Bo udzielają ich rabini, a cywilnych ślubów w zasadzie nikt nie bierze.