Dziennik Gazeta Prawana logo

Były rosyjski premier jednak nie jest zatruty

12 października 2007, 14:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były szef rządu Rosji Jegor Gajdar wyszedł ze szpitala. Podejrzewano, że zatruto go polonem, tak jak byłego rosyjskiego szpiega, który zmarł w Londynie. Na razie nie wiadomo co dolega Gajdarowi, ale czuje się na tyle dobrze, że lekarze wypuścili go do domu.

Gajdar poczuł się źle dzień po tym, jak Litwinienko wylądował w szpitalu. Stąd podejrzenia, że były premier też został zatruty polonem. Lekarze odrzucili jednak taką diagnozę. Przyznali tylko, że w organizmie Gajdara doszło do "gwałtownych zmian".

Z Irlandii były premier trafił do szpitala w Moskwie. Teraz jego stan poprawił się już na tyle, że mógł z niego wyjść. Rzecznik partii Gajdara - Sojuszu Sił Prawicowych - upiera się, że jego szefa próbowano otruć. Ale podobnie jak w przypadku Litwinienki tylko mnożą się spekulacje, komu zależało na jego śmierci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj