Zupełnie przez przypadek samolotem z Meksyku do Chicago leciał lekarz. I zupełnie przez przypadek był to ginekolog. Dzięki tym przypadkom jedna z pasażerek bezpiecznie urodziła dziecko. Mama i noworodek czują się dobrze.
Wiedziała, że termin jest już tuż, tuż. Ale nie sądziła, że jej dziecko przyjdzie na świat w tak nietypowych warunkach. Bo przecież samolot lecący tysiące metrów nad ziemią nie jest normalnym miejscem do porodu. Całe szczęście, kobieta nie była pozostawiona samej sobie.
Okazało się, że tym samym samolotem leciał także ginekolog-położnik. Specjalista odebrał poród, tak jakby wszystko działo się w szpitalu. A noworodek będzie do końca życia latał za darmo liniami Mexican. Bo to zwyczajowy prezent dla dzieci przychodzących na świat w samolotach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|