Irak to kraj, na którym potknął się ojciec obecnego prezydenta USA. I wiele wskazuje na to, że również George Bush junior nie będzie mile wspominał decyzji o inwazji na Irak. Bo w tym kraju jak nie było spokoju, tak nie ma. Wciąż giną tam amerykańscy żołnierze. I to nie podoba się Amerykanom. Wyraz tego dali już w niedawnych wyborach, stawiając na Partię Demokratyczną. A teraz jeszcze potwierdza to najnowszy sondaż.
Tylko 27 procent ankietowanych uważa, że Bush prowadzi nad Zatoką Perską dobrą politykę. Rośnie też liczba ludzi niechętnych prezydentowi. Pałę ze strategii w Iraku postawiło mu 71 procent badanych. Ale, co może dziwić, Amerykanie nie domagają się szybkiego wycofania żołnierzy z Iraku. Opowiadają się za stopniowym wychodzeniem z Iraku. Rozłożonym na dwa lata.