Dziennik Gazeta Prawana logo

Samochód-pułapka eksplodował w Madrycie

12 października 2007, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Na parkingu madryckiego lotniska Barajas eksplodował samochód-pułapka, wypełniony materiałami wybuchowymi. 26 osób zostało lekko rannych, jedna zaginęła. Do podłożenia bomby przyznała się ETA, organizacja baskijskich separatystów.

Nad terminalem czwartym lotniska, gdzie eksplodował samochód, unosi się słup czarnego dymu - podają hiszpańskie media. Policja ewakuowała terminal.

Policja wiedziała o zamachu. Chwilę wcześniej dostała anonimowy telefon o bombie. Ładunek podłożyli separatyści baskijscy z organizacji ETA, którzy od wielu lat walczą o oderwanie regionu Basków od Hiszpanii. Przyznali się do tego niecałą godzinę po zamachu.

22 marca ETA ogłosiła rozejm, po 38 latach zbrojnej walki o niepodległość Kraju Basków. W konflikcie zginęło dotąd ponad 800 ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj