Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozbitkowie uratowani po czterech dniach dryfowania

12 października 2007, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Na pokładzie tego promu było ponad 600 osób. Ale zatonięcie indonezyjskiej jednostki przeżyło tylko 200. Ostatnia dwunastka na ratunek czekała cztery dni. Dryfowała ze szczątkami statku aż dopłynęła do platformy wiertniczej.

Stamtąd zabrała ich marynarka wojenna. Są już bezpieczni i mogą mówić o wielkim szczęściu, bo odnaleziono ich aż 200 kilometrów od miejsca tragedii. W sumie po katastrofie promu uratowano ponad 200 osób. Z morza wyłowiono dotąd 70 ciał. Za zaginione uważa się ponad 300 osób.

Prom zatonął na Morzu Jawajskim w nocy z piątku na sobotę. W tym rejonie świata często dochodzi do takich katastrof. Bo promy są przestarzałe i najczęściej zabierają na pokład dużo więcej ludzi niż dopuszczają normy bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj