Za te zdjęcia niektóre strony internetowe chciały płacić nawet milion dolarów. Ale teraz to, czy kiedykolwiek ujrzą światło dzienne, zależy od wdowy po Stevie Irwinie. Australijska policja przekazała jej jedyną kopię filmu z zapisem ataku płaszczki na znanego przyrodnika.
Według australijskich śledczych, taśmę z filmem oddano Terri Irwin przed świętami. Istniejące kopie zniszczono. Do internetu zdążyły wyciec tylko pojedyncze klatki, ale ich autentyczności nie potwierdzono.
Irwin zginął, kręcąc kolejny program. Według tych, którzy twierdzą, że widzieli materiał ekipy filmowej, widać na nim, jak płaszczka podnosi swój ogon i jego kolcem trafia prosto w klatkę piersiową nurkującego nad nią Australijczyka. "Łowca krokodyli" chwilę szamoce się, po czym traci przytomność.
Teraz łowcy sensacji mogą liczyć tylko na to, że film trafił w niepowołane ręce, zanim przejęła go policja, lub na to, że Terri Irwin zmieni zdanie. Bo ta już zapowiedziała, że za żadną cenę nie opublikuje filmu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|