Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapis śmierci "łowcy krokodyli" tajny

12 października 2007, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Za te zdjęcia niektóre strony internetowe chciały płacić nawet milion dolarów. Ale teraz to, czy kiedykolwiek ujrzą światło dzienne, zależy od wdowy po Stevie Irwinie. Australijska policja przekazała jej jedyną kopię filmu z zapisem ataku płaszczki na znanego przyrodnika.

Według australijskich śledczych, taśmę z filmem oddano Terri Irwin przed świętami. Istniejące kopie zniszczono. Do internetu zdążyły wyciec tylko pojedyncze klatki, ale ich autentyczności nie potwierdzono.

Irwin zginął, kręcąc kolejny program. Według tych, którzy twierdzą, że widzieli materiał ekipy filmowej, widać na nim, jak płaszczka podnosi swój ogon i jego kolcem trafia prosto w klatkę piersiową nurkującego nad nią Australijczyka. "Łowca krokodyli" chwilę szamoce się, po czym traci przytomność.

Teraz łowcy sensacji mogą liczyć tylko na to, że film trafił w niepowołane ręce, zanim przejęła go policja, lub na to, że Terri Irwin zmieni zdanie. Bo ta już zapowiedziała, że za żadną cenę nie opublikuje filmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj