Od kilku miesięcy nie udaje mu się uzyska wotum zaufania dla swojego rządu. Chyba dlatego żyje w dużym stresie. Tak dużym, że czeski premier nie wytrzymał i skopał auto fotoreportera, który przydybał go, gdy ten wychodził od kochanki.
Mirek Topolanek jest konserwatywnym politykiem, ale nie przeszkadza mu to w utrzymywaniu kochanki. I spotykaniu się z nią w święta, po czym wracaniu do własnej żony. Pikanterii tej historii dodaje fakt, że kochanka czeskiego szefa rządu będzie miała z nim dziecko. Tak przynajmniej twierdzą bulwarówki.
Kiedy Topolanek wychodził z domu swojej partnerki, zrobił mu zdjęcia fotoreporter jednej z gazet. Wtedy premier nie wytrzymał. Dziennikarza zostawił co prawda w spokoju, ale postanowił się odegrać na jego samochodzie. I skopał auto.
Czeskie media uwielbiają wręcz opisywać prywatne życie Topolanka. Nie ma się jednak czemu dziwić - premier sam daje im pożywkę, prowadząc taki, a nie inny tryb życia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|