Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeski premier skopał auto fotoreportera

12 października 2007, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Od kilku miesięcy nie udaje mu się uzyska wotum zaufania dla swojego rządu. Chyba dlatego żyje w dużym stresie. Tak dużym, że czeski premier nie wytrzymał i skopał auto fotoreportera, który przydybał go, gdy ten wychodził od kochanki.

Mirek Topolanek jest konserwatywnym politykiem, ale nie przeszkadza mu to w utrzymywaniu kochanki. I spotykaniu się z nią w święta, po czym wracaniu do własnej żony. Pikanterii tej historii dodaje fakt, że kochanka czeskiego szefa rządu będzie miała z nim dziecko. Tak przynajmniej twierdzą bulwarówki.

Kiedy Topolanek wychodził z domu swojej partnerki, zrobił mu zdjęcia fotoreporter jednej z gazet. Wtedy premier nie wytrzymał. Dziennikarza zostawił co prawda w spokoju, ale postanowił się odegrać na jego samochodzie. I skopał auto.

Czeskie media uwielbiają wręcz opisywać prywatne życie Topolanka. Nie ma się jednak czemu dziwić - premier sam daje im pożywkę, prowadząc taki, a nie inny tryb życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj