Izrael wie, że jeśli wejdzie do NATO, to Iran dwa razy się zastanowi, zanim zaatakuje. Bo wtedy, zgodnie z zasadami paktu, Teheran wypowie wojnę całej organizacji. Dlatego urzędnicy opracowują wszystkie dokumenty, które są potrzebne, żeby Izrael został członkiem NATO.

A trzeba zmienić wiele. Bo lotniska, łączność i systemy uzbrojenia muszą pasować do tego, które używają armie zachodnie. Tak, żeby w razie wojny nie było problemu z współpracą wojsk.

Jest tylko jeden problem. Izraelscy sztabowcy twierdzą, że ciężko będzie wypełnić wszystkie sojusznicze zobowiązania. Bo, jako członek NATO, Izrael będzie musiał wysłać wojsko do Afganistanu czy innych miejsc, gdzie są żołnierze paktu.

A znaczne osłabienie żydowskiego wojska może oznaczać, że terroryści przeprowadzą wiele ataków. Bo będą się czuli bezkarni.