Dziennik Gazeta Prawana logo

Obrażasz prezydenta Busha - nie polecisz

12 października 2007, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Są stroje, w których nie wsiądziesz na pokład samolotu. Dla australijskich linii lotniczych Qantas należy do nich koszulka z prezydentem USA George'em Bushem i napisem "największy terrorysta świata".

Przekonał się o tym pewien Australijczyk, którego obsługa nie wpuściła w tym wdzianku na pokład.

55-letni Allen Jasson miał lecieć z Melbourne do Londynu. Jednak nieopatrznie chciał swoim ubraniem zbyt głośno pokazać sprzeciw wobec amerykańskiego prezydenta. Obsługa najpierw kazała mu się przebrać, a gdy się na to nie zgodził - odmówiono mu wstępu na pokład. Linie argumentowały, że nie pozwalają na pokładach swoich samolotów na prezentowanie żadnych haseł - czy to wizualnych, czy słownych - które mogłyby rozwścieczyć innych pasażerów.

Co do prawdziwych intencji linii można mieć wątpliwości. Bo Jasson dowiedział się, że może polecieć, ale tylko, gdy dopłaci dodatkowo 2500 dolarów za odizolowane miejsce w klasie biznesowej. "Przez chwilę się zastanawiałem, ale potem pomyślałem, że ważniejsza jest wolność słowa. Nikt mi nie będzie zamykał ust" - powiedział. I musiał lecieć do Londynu samolotem innych linii, które już tak wrażliwe nie były.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj