Hosseinpoura otruto zabójczym gazem. A do szpitali w Ishafanie trafili też inni naukowcy, którzy ucierpieli w ataku na profesora. Ich stan jest bardzo ciężki i nie wiadomo, czy lekarzom uda się ich uratować. Według "Haarec", to agenci Mossadu wykończyli tych uczonych. Wszystko po to, by opóźnić, czy nawet całkowicie powstrzymać Teheran przed produkcją broni atomowej.
Izraelscy dziennikarze przypominają podobną operację, którą wywiad przeprowadził w Iraku za rządów Saddama Husajna. Tam też agenci Mossadu wykończyli naukowców. A gdy Saddam nie przerwał prac nad bombą, to żydowskie samoloty zniszczyły całą instalację atomową.
Teraz komentatorzy mówią, że śmierć Hosseinpoura to dopiero początek akcji Mossadu. Wkrótce śmierć czeka kolejnych naukowców. A jeśli to nie przyniesie rezultatu, Izrael może użyć siły, by powstrzymać produkcję irańskiej bomby.