Dziennik Gazeta Prawana logo

135 zabitych w krwawym zamachu w Bagdadzie

12 października 2007, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To był najkrwawszy atak w Iraku od wybuchu wojny w 2003 r. W tłum na największym bagdadzkim targowisku wjechała rozpędzona ciężarówka, wyładowana materiałami wybuchowymi. Eksplozja była bardzo silna. Liczba ofiar wciąż rośnie.

Nikt nie podejrzewał, że gdy ciężarówka, jakich wiele stało wokół rynku, wjeżdżała w tłum, za jej kierownicą siedział nie uczciwy dostawca, a terrorysta, który chciał wymordować jak najwięcej niewinnych osób. Lokalna telewizja podała, że ładunki wybuchowe, które przewoził, musiały ważyć około tony.

Ostatnie doniesienia mówią o 135 zabitych i ponad 300 rannych. Ale przed tymi liczbami lepiej dodać sformułowanie: "co najmniej".

W bagdadzkich szpitalach ranni muszą leżeć na korytarzach, bo w salach nie ma miejsc. Lekarze robią wszystko, by ratować im życie. Jednak wiele osób umiera od ran. Dlatego ofiar śmiertelnych może być jeszcze więcej.

Premier Iraku winą za śmierć mieszkańców Bagdadu obarczył sunnickich zwolenników Saddama Husajna. Nuri al-Maliki jest szyitą. To właśnie walki między dwiema grupami religijnymi przyniosły w ostatnim czasie najwięcej ofiar.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj