Dziennik Gazeta Prawana logo

"Przyjazny ogień" zabił już setki żołnierzy w Iraku

12 października 2007, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brytyjski "The Sun" pokazał film z wojny w Iraku, na którym amerykański myśliwiec ostrzelał brytyjski czołg. To niejedyny tego typu incydent. W "przyjaznym ogniu" zginęły już setki żołnierzy w Iraku.

W incydencie z filmu zabito jednego człowieka, drugi był ranny. Ale w całej drugiej wojnie w Zatoce Perskiej - szacunkowo - kilkanaście procent wszystkich, którzy zginęli, zabiły pociski wojsk koalicji. A według Księgi "Przyjaznego Ognia" Amerykańskich Wojen, aż 49 proc. ofiar po stronie sojuszników nie zabili Irakijczycy, a swoi. Być może dlatego Amerykanie nie chcą podać oficjalnych statystyk na temat ostatniej wojny.

Jeden z ataków z "przyjaznym ogniem" w kwietniu 2003 przeżył dziennikarz BBC, John Simpson. Podróżował on z konwojem US/Peshmerga w Iraku. Zobacz film z tego wydarzenia.

Przelatujący nad konwojem samolot sojuszników wystrzelił rakietę, która trafiła w pojazdy. Na filmie widać trupy, po kamerze spływa krew rannego operatora. Dziennikarz naliczył 15 ciał i dziesiątki rannych.

W 2005 roku o mało nie zginął inny dziennikarz, Włoch Giuliana Sgrena. Ochraniający go agent już nie przeżył pomyłkowego ataku Amerykanów.

Do jeszcze gorszych incydentów dochodziło podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. Tam co czwarty żołnierz koalicji ginął od pocisków swoich. Najczęściej to samoloty pomyłkowo ostrzeliwały swoje konwoje, czołgi, rzadziej mylili się żołnierze na ziemi.

Zamiast "przyjazny ogień" Amerykanie mówią "niebieski na niebieskim" (blue on blue) - tym kolorem oznaczają swoich, zaś czerwonym - wrogów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj