Robert Gates tłumaczył, po co Amerykanom tak potężny budżet na zbrojenia w przyszłym roku. Bo - jak stwierdził - przecież trwa walka z terroryzmem. I Stanom Zjednoczonym mogą zagrozić także takie kraje, jak Iran czy Korea Północna. Ale w jednym rzędzie z tymi, których cały świat zna jako wrogów USA, znalazły się także Rosja i Chiny. Dwa kraje, które chcą odebrać Waszyngtonowi status światowego mocarstwa.
Nowy szef amerykańskiego Departamentu Obrony znacznie chętniej niż jego poprzednik mówi o zagrożeniach otaczających Stany Zjednoczone. Według niego, Rosja i Chiny to kraje, które mogą stanowić realne zagrożenie, bo na potęgę się zbroją. To, że trzeba śledzić poczynania Chin, podkreślił także generał Peter Pace - głowa komitetów szefów sztabów.
Od czasu zmiany na szczycie amerykańskiego Ministerstwa Obrony, z Waszyngtonu coraz częściej słychać, że Rosja jest dla niego potencjalnym zagrożeniem. Robert Gates już wcześniej mówił, że Władimir Putin stara się przywrócić Rosji status wielkiego mocarstwa i na tym dążeniu buduje swoją popularność.
A teraz atmosfera robi się coraz gorętsza. Bo wrócił z pełną mocą temat umieszczenia w Europie Środkowej amerykańskiej tarczy antyrakietowej. USA tłumaczą, że to ma być obrona przed Iranem i Koreą Północną. Jednak Moskwa w to nie wierzy. Wietrzy podstęp i straszy, że przygotuje "adekwatną odpowiedź". A od wczoraj zapowiada zwiększenie uzbrojenia.