Zamiast do więzienia, jadą na wojnę. Ale nie tylko. Szybko awansują, a nawet dostają... dostęp do supertajnych dokumentów i broni atomowej. Tak wygląda rekrutacja w amerykańskiej armii, która na wojnę w Iraku posiłków szuka wśród zwykłych bandytów.
Wielu z żołnierzy walczących w Iraku to zwykli kryminaliści. Wojskowi o tym wiedzą i świadomie dają skazańcom możliwość wyboru: za kraty albo na wojnę. Tylko w zeszłym roku armia zaciągnęła prawie 35 tysięcy rekrutów, którzy mieli na swoim koncie od drobnych wykroczeń drogowych po przestępstwa związane z narkotykami.
Mało tego. Według najnowszego raportu, w którym dane na temat przestępczości porównano z historią zawodową żołnierzy, niektórzy z mundurowych - przestępców mieli w swojej karierze dostęp do supertajnych dokumentów, a nawet pracowali z bronią atomową. Policzono, że od 1995 roku było aż tysiąc takich żołnierzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|