Dziennik Gazeta Prawana logo

Żołnierz USA zginął w zamachu pod Kabulem

12 października 2007, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
W samobójczym zamachu w bazie Bagram pod Kabulem w Afganistanie zginęło nie 20 osób, jak wcześniej podawano, a trzy. Jest wśród nich żołnierz USA. W tej samej bazie stacjonują Polacy. Odwiedza ją właśnie także wiceprezydent USA Dick Cheney. Na szczęście ani naszym żołnierzom, ani amerykańskiemu politykowi nic się nie stało.

Dwie ofiary to Afgańczycy, zatrudnieni w miejscowej bazie lotniczej. Zginął też jeden żołnierz USA.

Bagram to główna baza sił USA i międzynarodowych sił ISAF w Afganistanie. W tej chwili jest tam stu Polaków. Bazę tę i w ogóle rejon Kabulu uważa się za stosunkowo spokojne.

Amerykański wiceprezydent z kolei nocował w Bagram przed dzisiejszymi rozmowami z prezydentem Afganistanu Hamidem Karzajem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj