Dziennik Gazeta Prawana logo

Milicjant zawrócił samolot

12 października 2007, 16:10
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Komendanci, którzy wysługują się policjantami, to nie tylko polska przypadłość. Jeden z szefów milicji w rosyjskim Jekaterinburgu kazał swemu podwładnemu wywołać alarm w samolocie. Maszyna miała zawrócić, bo... znajomi komendanta spóźnili się na samolot.

Posłuszny funkcjonariusz rozkaz wykonał. Od razu zadzwonił na lotnisko i ostrzegł, że w samolocie jest bomba. Maszyna natychmiast zawróciła, a antyterroryści i saperzy ją przeczesali. Nic jednak nie znaleźli. Gdy wzięto na spytki człowieka, który wywołał alarm, ten przyznał się do wszystkiego.

On i jego przełożony od razu wylecieli z pracy. Mało tego - najbliższe 21 miesięcy spędzą za kratkami za wywołanie fałszywego alarmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Andrzej Mężyński

Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Doom: Mroczne wieki", czyli ping-pong z demonami [RECENZJA] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj