Dziennik Gazeta Prawana logo

Milicjant zawrócił samolot

12 października 2007, 16:10
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Komendanci, którzy wysługują się policjantami, to nie tylko polska przypadłość. Jeden z szefów milicji w rosyjskim Jekaterinburgu kazał swemu podwładnemu wywołać alarm w samolocie. Maszyna miała zawrócić, bo... znajomi komendanta spóźnili się na samolot.

Posłuszny funkcjonariusz rozkaz wykonał. Od razu zadzwonił na lotnisko i ostrzegł, że w samolocie jest bomba. Maszyna natychmiast zawróciła, a antyterroryści i saperzy ją przeczesali. Nic jednak nie znaleźli. Gdy wzięto na spytki człowieka, który wywołał alarm, ten przyznał się do wszystkiego.

On i jego przełożony od razu wylecieli z pracy. Mało tego - najbliższe 21 miesięcy spędzą za kratkami za wywołanie fałszywego alarmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj