Dziennik Gazeta Prawana logo

Żołnierze robili z dzieci żywe tarcze

12 października 2007, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sami bali się wejść do niebezpiecznych domów, w obawie, że w środku będzie wróg. Dlatego łapali dzieci i wpuszczali je w ryzykowne miejsca jako pierwsze. Humanitarna organizacja B'Tselem donosi, że izraelskie wojsko używało dzieci jako żywych tarcz.

Działaczy B'Tselem poinformował o makabrycznych praktykach izraelskiej armii 15-letni Amid Amira. Jak zeznał chłopiec, żołnierze zmusili go, by przeszukał trzy domy. Mieli się w nich ukrywać palestyńscy bojownicy.

Ale nie on jeden był wykorzystywany przez żołnierzy. Podobne wspomnienia ma 11-letnia Jihan Dadush. Jak opowiadziała brytyjskiej gazecie "The Guardian", żołnierze zabrali ją z domu i kazali wejść do podejrzanego mieszkania sąsiadów. "Miałam iść przed nimi. Kiedy sobie poszli, trzęsłam się ze strachu. Myślałam, że mnie zabiją" - opowiada dziewczynka.

Według działaczy humanitarnych, żołnierze słali dzieci na niemal pewną śmierć, bo... sami bali się, że w przeszukiwanych domach może być niebezpiecznie. Sprawą zajęła się już specjalna wojskowa komisja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj