Politycy, z którymi rozmawiała PAP, odnieśli się w ten sposób do ostrej krytyki Trumpa pod adresem Sojuszu, gdy państwa europejskie NATO odrzuciły jego żądania, by włączyły się w operację odblokowania Vieśniny Ormuz. Trump powiedział we wtorek, że bardzo zawiódł się na sojusznikach, zasugerował, że USA nie czerpią korzyści z NATO, i nie wykluczył, że rozważy wyjście kraju z Sojuszu.
Amerykański generał: NATO to najważniejszy sojusz w historii
Kongresmen Bacon, generał brygady US Air Force w stanie spoczynku, podkreślił, że członkowie komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów chcieli jednoznacznie przekazać administracji swoje poparcie dla Sojuszu Północnoatlantyckiego.
NATO to najważniejszy sojusz w historii i (...) sojusz na rzecz wolności. Chcemy to bardzo mocno zakomunikować administracji – powiedział Bacon. Jednocześnie wyraził przekonanie, że Trump często wypowiada się spontanicznie i nie zawsze ma na myśli to, co mówi. Ale to powoduje szkody i dlatego próbujemy działać – dodał.
Amerykański generał: Nie dziwię się reakcji Europy, nie prosiła o wojnę
W kontekście amerykańskich oczekiwań wobec europejskich sojuszników w sprawie Ormuzu Bacon wskazał na wewnętrzną sprzeczność w polityce administracji. Jeśli chcesz mieć dobry sojusz, musisz w niego inwestować. Administracja była ostra wobec Sojuszu. Trudno być ostrym, a potem nagle mówić: „"eraz was potrzebujemy" – powiedział. Zaznaczył, że europejscy sojusznicy "nie prosili o tę wojnę" i nie była ona z nimi skoordynowana, trudno więc dziwić się ich reakcji.
Popieram działania (USA – PAP) w Iranie, na pewno bylibyśmy wdzięczni za pomoc, a przywrócenie transportu ropy z Zatoki Perskiej (szlakiem wiodącym przez Ormuz – PAP) pomogłoby Europie. Ale przydałoby się trochę uprzedniej koordynacji w tej sprawie – powiedział polityk.
Amerykański generał o słowach Trumpa: G... prawda
Pytany o wypowiedź Trumpa z wtorku, że może wyprowadzić USA z NATO bez zgody Kongresu, Bacon odparł dosadnie: "G... prawda".
Prawo stanowi inaczej – podkreślił, odnosząc się do uchwalonej w 2023 r. ustawy będącej częścią budżetu obronnego. Kluczowy jej zapis stanowi, że prezydent nie może zawieszać, wypowiadać, kończyć ani wycofywać USA z Traktatu Północnoatlantyckiego bez zgody dwóch trzecich obecnych na sali senatorów lub bez odrębnej ustawy Kongresu. Ustawa zabrania również wykorzystywania jakichkolwiek przyznanych funduszy na wspieranie takiego wycofania, jeśli te warunki nie zostaną spełnione.
Demokrata: Trump robi wszystko, żeby zniszczyć NATO
Jeszcze bardziej krytycznie o działaniach Trumpa wypowiedział się inny członek komisji ds. sił zbrojnych, Demokrata John Garamendi. On robi wszystko, co w jego mocy, żeby zniszczyć Sojusz, ze szkodą dla całej Europy i Stanów Zjednoczonych – zaznaczył kongresmen.
Zapytany przez PAP, czy rekomendacja dowódcy sił USA w Europie gen. Alexusa Grynkewicha dotycząca utrzymania obecności wojsk amerykańskich w Europie, w tym w Polsce, ma znaczenie i czy zostanie uwzględniona przez administrację, Garamendi wyraził sceptycyzm.
Demokrata: Trump słucha instrukcji od Putina
Myślę, że on (Trump – PAP) raczej słucha instrukcji od (przywódcy Rosji Władimira) Putina – powiedział.
Bacon i Garamendi wzięli udział w środę w wysłuchaniu komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów na temat sił USA w Europie. Występujący przed komisją Grynkewich podkreślał korzyści płynące z Sojuszu, w tym znaczenie amerykańskich baz w Europie dla wsparcia operacji w Iranie. Opowiedział się też za utrzymaniem wojsk USA na kontynencie, w tym w Polsce, określając te siły jako kluczowe dla odstraszania Rosji.
Występujący wraz z nim asystent ministra obrony (wojny) ds. bezpieczeństwa międzynarodowego Daniel Zimmerman podkreślił, że Polska jest wzorowym sojusznikiem. Odpowiadając zaś na pytanie, czy w obliczu krytyki Trumpa pod adresem NATO Stany Zjednoczone podtrzymują swoje zobowiązania wobec Sojuszu, Zimmerman odpowiedział twierdząco. Odwołał się przy tym do wcześniejszych wypowiedzi prezydenta, który chwalił się, że doprowadził do wzmocnienia Sojuszu.
Zimmerman unikał jednak odpowiedzi wprost na pytania o Rosję, w tym czy jest ona przeciwnikiem USA; ostatecznie odpowiedział twierdząco. Na pytanie, czy zwycięstwo Ukrainy w wojnie byłoby korzystne dla USA, odparł, że silna Ukraina leży w interesie jego kraju, lecz Waszyngton dąży do pokojowego rozwiązania konfliktu.
Bacon przyznał później, że nie był zadowolony ze swoich odpowiedzi, bo o ile popiera działania zbrojne wobec Iranu i odsunięcie od władzy Nicolasa Maduro w Wenezueli, o tyle jego zdaniem administracja USA prezentuje zbyt słabe stanowisko wobec Rosji.
Usłyszałem słabość, jeśli chodzi o Rosję. Jest to coś w rodzaju niezdolności do zrozumienia, że Rosja jest problemem. A przecież zdecydowana większość Amerykanów to widzi – ocenił.