"Jesteśmy przygotowani, by poradzić sobie z Iranem, nawet jeśli będziemy sami" - tak grzmiał w izraelskiej telewizji nacjonalistyczny Minister Spraw Strategicznych. W rządzie Ehuda Olmerta to właśnie on ma znaleźć receptę na irańskie plany zmazania Izraela z mapy świata.
Na szczęście Lieberman nie chce od razu atakować Iranu. Uderzenie chce przeprowadzić dopiero, gdy zawiodą sankcje gospodarcze. Wierzy jednak, że te powinny przynieść efekt. Bo jeśli irański biznes straci źródło swych dochodów, to może dojść do rewolucji, która wyrzuci ajatollahów z Teheranu.
Jeśli jednak sankcje nie przyniosą rezultatu, to izraelska armia bez skrupułów zaatakuje Iran.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
