Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoscy uczniowie będą badani na obecność narkotyków?

12 października 2007, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Włoscy uczniowie będą badani na obecność narkotyków. Zwłaszcza w dniu, kiedy byli odpytywani. Chce tego minister spraw wewnętrznych Giuliano Amato. Bo twierdzi, że młodzi Włosi stosują do nauki "dopalacze", tak jak sportowcy doping.

Od lat nie jest tajemnicą, że studenci i uczniowie używają amfetaminy czy kokainy, które mają wspomagać ich pamięć i zdolność do nauki. Jednak Amato chce ten proceder ukrócić. Jak? Jeśli u egzaminowanego tego dnia ucznia testy wykryją opbecność narkotyków, zdobyta ocena będzie anulowana. I musieli by zdawać egzamin jeszcze raz.

Pomysłowi ministra sprzeciwiają się jednak włoscy nauczyciele. Nie wierzą, by ich uczniowie byli zdolni do takich praktyk i twierdzą, że znaleźliby się rodzice, którzy po takim teście na ich dzieciach, mogliby pobić dyrektora szkoły. Przyznają, że młodzież często sięga po lekkie narkotyki, jak np. marihuana, ale tak twarde, jak kokaina czy amfetamina, to już nie dla nich. Natomiast konstytucjonaliści mówią wprost: testy byłyby naruszeniem prywatności nieletnich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj