Sąd w Osace nie miał litości dla 76-letniego Hiroshiego Nakamury. Nie znalazł żadnych okoliczności łagodzących i skazał mężczyznę na dożywocie za napad na furgonetkę bankową, zrabowanie pięciu milionów jenów (136 tysięcy zł) i postrzelenie strażnika.
Sąd uznał, że wiek Nakamury nie stanowi żadnej okoliczności łagodzącej. Bo 76-latka prawo dotyczy tak samo, jak każdego innego bandziora. A że Nakamura już miał w przeszłości zatargi z prawem, więc jako recydywista spędzi resztę życia za kratkami.
W 2001 roku Nakamura wpadł z karabinem na parking banku Sumitomo-Mitsui w Osace. Postrzelił strażnika i zrabował z furgonetki pancernej pięć milionów jenów. Nie nacieszył się łupem, bo niedługo potem wpadł w ręce policji.
Mężczyzna swoją przestępczą karierę zaczął wcześnie. W 1976 roku zastrzelił policjanta, który przyszedł zadać mu kilka pytań w sprawie napadu na bank, który ponoć Nakamura miał przygotować. Dostał wtedy dożywocie, ale skorzystał z amnestii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|