Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy nie wprowadzą limitu prędkości na autostradach

12 października 2007, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemcy postawili się Unii Europejskiej. Gdy komisarz do spraw środowiska Stavros Dimas nakazał im wprowadzić limity prędkości na autostradach, by walczyć z globalnym ociepleniem, w odpowiedzi usłyszał stanowcze "nein".

Dimas twierdził, że zmniejszenie prędkości to mniej gazów cieplarnianych w atmosferze i wolniejsze globalne ocieplenie. Dlatego zażądał od Niemców wprowadzenia, wzorem innych krajów Unii, ograniczeń prędkości. Dla naszych zachodnich sąsiadów wolność na autostradach to jednak rzecz święta.

Wszystkie partie, nawet niemieccy Zieloni, jednogłośnie dały do zrozumienia Dimasowi, co sądzą o jego pomyśle. Kanclerz Angela Merkel, która ostatnio na unijnym szczycie robiła wszystko, by pchnąć Europę na zielone tory, powiedziała, że nawet nie rozważa wprowadzenia ograniczeń. A minister ochrony środowiska Sigmar Gabriel wyśmiał komisarza. Stwierdził, że ograniczenia można by wprowadzić ze względów bezpieczeństwa, ale na pewno nie ze względu na ochronę klimatu. Bo to i tak niczego nie zmieni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj