W trwającym ponad godzinę wystąpieniu al Zawahiri drwi z projektu ustawy, przygotowanej prze Kongres USA. "Ta ustawa pozbawi nas szansy na zniszczenie sił amerykańskich, złapanych przez nas w pułapkę, która przejdzie do historii" - mówi w nagraniu. I dodaje złowieszczo, że wolałby, by Amerykanie zostali. "Prosimy Allaha, by wyjechali dopiero wtedy, gdy stracą 200-300 tysięcy zabitych, tak byśmy mogli dać nauczkę tym w Waszyngtonie i w Europie, którzy nie wahają się przelewać ludzką krew" - mówił lider terrorystów, siedzący na tle regału z książkami.
W tym samym nagraniu wideo, przejętym przez jedną z waszyngtońskich agencji, zastępca Osamy bin Ladena zaprasza prezydenta USA George'a W. Busha na szklankę soku w pilnie chronionej, zastrzeżonej dla Amerykanów, Brytyjczyków i władz Iraku Zielonej Strefie w Bagdadzie. Jednocześnie przypomina, że nie tak dawno właśnie tam samobójca przeprowadził zamach, w którym zginęło kilku irackich deputowanych.
Ajman al Zawahiri, uznawany powszechnie za numer 2 w Al Kaidzie, jest dla Amerykanów jak ból zębów - boli, a wyrwać go nie można. Lider terrorystów nagrał właśnie nowe wideo, w którym naśmiewa się z planów czasowego wycofania wojsk USA z Iraku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama