Biały Dom potwierdził, że przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Iranu spotkają się "w nadchodzących kilku tygodniach" w Bagdadzie, by omówić kwestie dotyczące stabilizacji i bezpieczeństwa Iraku. Informację tę potwierdziło również irańskie MSZ.

Do końca nie wiadomo, na jakim szczeblu będą prowadzone rozmowy. Waszyngton twierdzi, że Amerykanów będzie reprezentował ambasador w Iraku. Irańczycy zapowiadają, że ranga negocjatorów i dokładna data spotkania będą znane do piątku.

Stosunki na linii Waszyngton-Teheran są od lat napięte. Kraje nie utrzymują ze sobą stosunków dyplomatycznych od ponad ćwierć wieku. Jednak niedawno amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice oświadczyła, że jeśli Iran ustąpi w konflikcie o jego program nuklearny, Waszyngton będzie gotów "przemyśleć politykę minionych 27 lat i rozpocząć z Teheranem rozmowy na wiele tematów".

USA oskarżają Iran o wspieranie szyickich milicji w Iraku i dążenie do zdobycia broni atomowej. Władze w Teheranie twierdzą, że program nuklearny w Iranie ma pokojowy charakter i służy produkcji energii elektrycznej.