Znaleziona w bazie komnata tortur była jednocześnie więzieniem dla kilkunastu osób. Stan, w jakim ich znaleziono, jest zbyt koszmarny, by można ich było w naszym portalu pokazać.

Dość powiedzieć, że stosowano na nich większość z przedstawionych w książce tortur. W komnacie tortur znaleziono palniki acetylenowe, wiertła elektryczne, maszynki do mielenia mięsa, śrubokręty, kajdanki i baty. Zwykłe przedmioty zamienione w narzędzia tortur.

Na upublicznienie tych materiałów zdecydował się amerykański Departament Obrony głównie po to, by pokazać światu, ale przede wszystkim Irakijczykom, krwawy los ofiar Al-Kaidy. Najbardziej poraża forma uwiecznienia metod torturowania - powielone ręcznie wykonane obrazki jak z komiksu.