Dziewczynki zakradły się do domu sąsiadów i porwały chłopczyka, gdy jego matka spała. Żeby wszystko było zgodne z kanonem sztuki porwań, zostawiły na miejscu karteczkę: "Jeśli chcecie jeszcze zobaczyć syna, nie dzwońcie na policję. Zostawcie dzisiaj w nocy 200 tysięcy dol. na kanapie, a oddamy waszego syna z powrotem".

Plan jednak nie wypalił. Porwane dziecko zauważyła matka dwóch porywaczek i jeszcze tego samego dnia malec bezpiecznie trafił z powrotem do domu. Na razie nie wiadomo, jaka kara spotka małe kidnaperki.