30-letni Niemiec Tom Sietas na jednym oddechu wytrzymał pod wodą ponad 15 minut. I nie ma sobie równych. Nic dziwnego, że natychmiast okrzyknięto go człowiekiem-rybą. Jego wyczyn oglądały miliony widzów zgromadzonych przed telewizorami, pisze "Fakt".
Są ssaki, takie jak foki, które nurkują pod wodę na 40 minut lub nawet na godzinę, jak walenie, ale dla tych zwierząt woda to naturalne środowisko. Człowieka
natura nie obdarzyła raczej takimi możliwościami. Przeciętny śmiertelnik wysiedzi pod wodą kilkadziesiat sekund, góra minutę. Doświadczeni nurkowie - może minutę, dwie dłużej.
Dla Toma Sitasa nawet pięć minut to bułka z masłem. On wytrzymuje pod wodą cały kwandrans! Na oczach wielu widzów, m.in. aktora Jackie Chana, legendarnego koszykarza Michaela Jacksona i słynnej piosenkarki Jennifer Lopez, Niemiec nabrał w płuca powietrza i zanurzył się w wielkim akwarium. Pod wodą wytrzymał dokładnie 15 minut i dwie sekundy.
Mało tego, wynurzył się bez nawet najmniejszych oznak wyczerpania. To absolutnie wyjątkowy i niewiarygodny wyczyn, który z miejsca trafił do Księgi rekordów Guinnessa.
Sietas odkrył swoje nadludzkie możliwości siedem lat temu, podczas urlopu na Karaibach. Od tamtej pory woda stala się jego drugim domem. Skąd u niego takie nadludzkie zdolności? Tego nie nawet sam rekordzista.
"Wydaje mi się to bardzo proste. To kwestia koncentracji i przede wszystkim dużej pojemności płuc" - mówi. I rzeczywiście płuca Niemca mają imponującą pojemność - siedem litrów! Normalnie pojemność płuc zdrowego, wysportowanego młodego mężczyzny sięga czterech litrów. Mając taaakie płuca, Sietas nie zamierzać poprzestać na tych 15 minutach. "Wkrótce naprawdę zaszokuję świat" - zapowiada.
Dla Toma Sitasa nawet pięć minut to bułka z masłem. On wytrzymuje pod wodą cały kwandrans! Na oczach wielu widzów, m.in. aktora Jackie Chana, legendarnego koszykarza Michaela Jacksona i słynnej piosenkarki Jennifer Lopez, Niemiec nabrał w płuca powietrza i zanurzył się w wielkim akwarium. Pod wodą wytrzymał dokładnie 15 minut i dwie sekundy.
Mało tego, wynurzył się bez nawet najmniejszych oznak wyczerpania. To absolutnie wyjątkowy i niewiarygodny wyczyn, który z miejsca trafił do Księgi rekordów Guinnessa.
Sietas odkrył swoje nadludzkie możliwości siedem lat temu, podczas urlopu na Karaibach. Od tamtej pory woda stala się jego drugim domem. Skąd u niego takie nadludzkie zdolności? Tego nie nawet sam rekordzista.
"Wydaje mi się to bardzo proste. To kwestia koncentracji i przede wszystkim dużej pojemności płuc" - mówi. I rzeczywiście płuca Niemca mają imponującą pojemność - siedem litrów! Normalnie pojemność płuc zdrowego, wysportowanego młodego mężczyzny sięga czterech litrów. Mając taaakie płuca, Sietas nie zamierzać poprzestać na tych 15 minutach. "Wkrótce naprawdę zaszokuję świat" - zapowiada.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|