Partia Tisza pod wodzą Petera Magyara osiągnęła wynik, który zaskoczył obserwatorów. Według danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI), opozycja obsadzi 138 ze 199 miejsc w parlamencie. To ogromny sukces, ponieważ taka liczba mandatów daje nowej władzy większość konstytucyjną.
Dotkliwa porażka Viktora Orbána
Dotychczasowy lider Węgier, Viktor Orbán, musi pogodzić się z rolą opozycjonisty. Jego koalicja Fidesz-KDNP wprowadzi do parlamentu zaledwie 55 posłów. To drastyczny spadek znaczenia partii, która przez lata dominowała na węgierskiej scenie politycznej. Orbán oficjalnie przyznał się do porażki i pogratulował Peterowi Magyarowi zwycięstwa.
W parlamencie znajdzie się także miejsce dla skrajnej prawicy. Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazánk) uzyskał 6 mandatów.
Rekordowa frekwencja przy urnach
Węgrzy wykazali się ogromnym zaangażowaniem obywatelskim. W niedzielnych wyborach odnotowano rekordową frekwencję. Do godziny 18:30 głos oddało prawie 78 proc. uprawnionych, co daje ponad 5,85 mln osób.
Europa gratuluje Magyarowi
Zwycięstwo partii Tisza odbiło się szerokim echem na całym kontynencie. Przywódcy wielu państw europejskich już przesłali gratulacje nowemu liderowi Węgier.