Dziennik Gazeta Prawana logo

Izrael porwał palestyńskiego naukowca. Na Ukrainie

21 marca 2011, 12:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Palestyński inżynier, który zniknął nagle z pociągu, odnalazł się... w Izraelu. Mężczyzna, który nadzorował prace jedynej elektrowni w Strefie Gazy został porwany przez Mossad.

Władze Izraela przyznały, że zaginiony na Ukrainie palestyński inżynier znajduje się w izraelskim areszcie. O porwanie go oskarżały Izrael rodzina mężczyzny i oenzetowska agencja do spraw uchodźców.42-letni Dirar Abu Sisi przepadł bez wieści 19 lutego, kiedy wsiadł w Charkowie do pociągu jadącego do Kijowa. Palestyńczyk starał się na Ukrainie o obywatelstwo, ponieważ jego żona jest Ukrainką.

Potwierdzenie, że zaginiony "odnalazł się" w izraelskim areszcie, stało się możliwe, gdy w niedzielę wieczorem częściowo przestało obowiązywać prawo ograniczające swobodę wypowiedzi w sprawie rozpatrywanej przez sąd w Petach Tikwa pod Tel Awiwem. Szczegóły dochodzenia prowadzonego przeciwko Abu Sisiemu oraz "okoliczności aresztowania" mają nadal jednak pozostać tajemnicą przez kolejnych 30 dni - postanowił sąd.

Adwokat aresztowanego Smadar Ben Natan poinformował, że odwiedził swojego klienta i jest on w dobrym stanie fizycznym. Weronika Abu Sisi, żona inżyniera, od początku twierdziła, że jej męża porwał izraelski Mosad. Podobne stanowisko zajął rzecznik ukraińskiego biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców Maksym Butkewycz. Izraelska organizacja HaMoked, broniąca praw Palestyńczyków, podawała, że Abu Sisi znajduje się w areszcie Szikma pod Aszkelonem.

Według Weroniki Abu Sisi, Mosad porwał jej męża, by dokonać sabotażu w jedynej elektrowni w Strefie Gazy, w której inżynier pełnił ważną funkcję. "Ja nie podejrzewam, ja mam pewność. To strategiczny obiekt, a mój mąż był mózgiem tej elektrowni" - twierdziła w rozmowach z dziennikarzami. Jak podkreślała, Dirar Abu Sisi nie angażował się w politykę, ani nie był członkiem żadnej grupy stosującej przemoc, a w elektrowni pracował od 10 lat, na długo przed przejęciem przez Hamas władzy w Strefie Gazy.

Źródła w Gazie twierdzą jednak, że Abu Sisi był wicedyrektorem elektrowni, a takie stanowisko jest zarezerwowane wyłącznie dla ludzi starannie dobranych przez Hamas. W styczniu władze Strefy Gazy oświadczyły, że turbiny elektrowni zostały przystosowane do używania przemycanego z Egiptu zwykłego oleju napędowego, by uniezależnić jej pracę od dostaw oleju opałowego z Izraela.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj