Dziennik Gazeta Prawana logo

Mieszkańcy wyspy: Nie spłacimy długów i co nam zrobicie!?

11 kwietnia 2011, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mieszkańcy wyspy: Nie spłacimy długów i co nam zrobicie!?
AP
Mieszkańcy kraju gejzerów po raz drugi odmówili oddania 4 mld euro, które wskutek upadku banku Icesave ich kraj jest winien Wielkiej Brytanii i Holandii. Sprawa trafi teraz do międzynarodowego arbitrażu, a to oznacza, że Islandia jeszcze przez długi czas nie wróci na rynek kredytowy i nie wejdzie do Unii Europejskiej.

Według ogłoszonych wczoraj wyników porozumienie – wynegocjowane przez rząd i przyjęte przez parlament – poparło w sobotnim referendum 40,1 proc. głosujących, a przeciwne mu było 59,1 proc. – Wygrała najgorsza opcja – powiedziała premier Johanna Sigurdardottir. – To nie jest dobre ani dla Islandii, ani dla Holandii. Czas negocjacji się skończył. Islandia nadal jest zobligowana do spłaty. Teraz sprawa trafi do sądu – skomentował holenderski minister finansów Jan Kees de Jager.

Spór powstał w 2008 r., gdy załamał się system bankowy Islandii. Wówczas rządy brytyjski i holenderski pokryły straty 400 tysięcy własnych obywateli, których skusiły wysoko oprocentowane rachunki w Icesave. Teraz jednak chcą odzyskać te pieniądze. Odrzucone w sobotę przez Islandczyków warunki były znacznie łagodniejsze niż za pierwszym razem. Wtedy Islandia miała spłacić dług – oprocentowany na 5,5 proc. – od 2016 do 2024 r. W referendum przeciwko umowie było aż 93 proc. głosujących. Po renegocjacji porozumienia okres spłaty wydłużono do 30 lat (2016 – 2046), zaś odsetki zmniejszono do 3,3 proc. Co więcej, faktyczny koszt dla islandzkiego budżetu byłby znacznie niższy niż 4 mld euro – bo według rządu większość długu zostałaby pokryta ze sprzedaży aktywów upaństwowionego w 2008 r. Landsbanku, do którego należał Icesave. Rząd szacuje, że podatnicy musieliby dołożyć 47 miliardów koron, czyli 288 milionów euro.

Mimo wszystko Islandczycy odrzucili nową wersję umowy. Większość głosujących przeciw uznała, że nie ma powodu, by z budżetu państwa spłacać długi spowodowane przez prywatny wówczas bank. Jednak koszty tej decyzji będą znacznie większe.

Sprawa trafi teraz do sądu arbitrażowego Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). Islandzki minister finansów Steingrimur Sigfusson ocenił wczoraj, że postępowanie zajmie co najmniej rok – półtora. Według większości ekspertów sąd przyzna rację Wielkiej Brytanii i Holandii, a warunki spłaty wcale nie muszą być tak korzystne jak ostatnie porozumienie. Na dodatek Islandia traci resztki wiarygodności kredytowej. W 2008 r., gdy zaczynał się globalny kryzys, od bankructwa uratowała ją tylko wynosząca 4 miliardy euro pożyczka z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Mało prawdopodobne, by teraz ktokolwiek chciał pożyczać Islandii pieniądze. Po poprzednim referendum, w marcu 2010 r., Fitch obniżył rating tego kraju do poziomu śmieciowego, a dwie pozostałe agencje – Standard & Poor’s i Moody’s – do najniższego poziomu inwestycyjnego. Moody’s jednak ostrzegł, że ponowne „nie” w referendum spowoduje dalszą obniżkę ratingu. W tym roku rząd islandzki planował powrócić na rynki obligacji, uzyskując z ich sprzedaży 713 mln euro. Sigfusson przyznał jednak, że w tej sytuacji trzeba będzie jeszcze raz przemyśleć tę decyzję.

Wreszcie – odrzucenie porozumienia oznacza wstrzymanie rozmów o członkowstwie w Unii Europejskiej. Londyn i Amsterdam kilkakrotnie ostrzegały, że jeśli Islandia nie będzie chciała spłacić długów, zablokują jej akcesję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj