Kryzys zadłużeniowy w strefie euro odwrócił kierunki migracji. Państwa, które jeszcze niedawno przyciągały setki tysięcy imigrantów z Europy Wschodniej czy Trzeciego Świata, dziś same doświadczają odpływu ludności.

Na dodatek nie chodzi tylko o migracje do bogatszych i niezagrożonych bankructwem państw, jak Niemcy czy Holandia. Mieszkańcy Grecji, Irlandii, Portugalii, Włoch czy Hiszpanii coraz częściej szukają szczęścia na innych kontynentach.

Cel: Antypody

Ziemią obiecaną jest najczęściej Australia, której spowolnienie gospodarcze nie dotyka. Bezrobocie w tym kraju wynosi zaledwie 5 proc., według OECD przyszłoroczny wzrost gospodarczy sięgnie 4 proc., podczas gdy w Grecji bez pracy jest 18 proc. obywateli, w Irlandii –14,5, a w Hiszpanii – nawet ponad 22 proc. Do Australii najchętniej wyjeżdżają Grecy, Włosi i Irlandczycy. Pierwsi i drudzy – ze względu na to, że od lat mieszkają tam duże ich społeczności (po ponad 300 tysięcy), Irlandczycy – także z powodów językowych. Tylko w tym roku do Australii wyemigrowało 2500 Greków, a według badań decyzję taką rozważa dalszych 50 tysięcy, co dla 11-milionowego kraju byłoby znaczącym ubytkiem, szczególnie że są jeszcze inne kierunki migracji. Co więcej, wyjeżdżają ludzie młodzi, dobrze wykształceni, najbardziej przedsiębiorczy, znający języki. W tym roku wyemigrowało z niej prawie 4900 lekarzy, czyli 9,4 proc. wszystkich w tym kraju. Celami wyjazdów stały się nawet takie kraje, jak Rosja, Chiny czy Turcja, mimo że przez dziesięciolecia stosunki między Atenami a Ankarą były wrogie. Od 2009 r. do wschodniego sąsiada przesiedliło się ponad 2500 Greków.

Portugalczycy przed kryzysem uciekają przede wszystkim do swoich byłych kolonii – do Angoli, Brazylii, a w mniejszym stopniu także do Mozambiku. Portugalskie ministerstwo spraw zagranicznych podało, że do bogatej w ropę naftową Angoli przeprowadziło się w ostatnim czasie co najmniej 10 tys. obywateli tego kraju, zaś liczba Portugalczyków zarejestrowanych w konsulatach w Angoli wynosi blisko 98 tysięcy, co oznacza prawie dwukrotny wzrost w porównaniu z rokiem 2005. I to pomimo że średnia długość życia w Angoli jest dwukrotnie niższa, a przestępczość znacznie wyższa. Według rządu Brazylii w ciągu tylko ostatniego roku liczba Portugalczyków mieszkających w tym kraju – który właśnie stał się szóstą największą gospodarką świata – wzrosła z 276 do 330 tysięcy.


Diaspora jak magnes

Z 4-milionowej Irlandii w ciągu 12 miesięcy, do kwietnia tego roku, wyjechało 40 tys. osób, podczas gdy rok wcześniej było to 27 tys. W tym roku kalendarzowym liczba emigrantów prawdopodobnie sięgnie 50 tysięcy, choć część z nich to imigranci, którzy wracają do krajów pochodzenia lub szukają szczęścia gdzie indziej. Najpopularniejszymi kierunkami irlandzkich wyjazdów są Australia i Stany Zjednoczone, szczególnie ich Wschodnie Wybrzeże, gdzie żyje duża irlandzka diaspora.

Te same kierunki wybierają Włosi. Z kolei Hiszpanie przede wszystkim szukają pracy w krajach Unii Europejskiej, ale coraz częściej decydują się też na wyjazd do Ameryki Południowej, zwłaszcza do Argentyny.

Specjalna kategoria obywateli: dobrze wykształceni imigranci

Imigranci z Unii Europejskiej nie mają większych problemów z osiedleniem się w takich krajach jak Australia czy Kanada. Obydwa wprawdzie zaostrzają w ostatnich latach politykę imigracyjną, ale w dalszym ciągu na tle Unii Europejskiej jest ona dość liberalna.

Na szczególne ułatwienia mogą liczyć wysoko wykwalifikowani pracownicy, którzy objęci są specjalną kategorią wizową i dostają dodatkowe punkty z tytułu wykształcenia bądź wykonywania pożądanych z punktu widzenia ich gospodarek zawodów. Właśnie do tej kategorii zalicza się większość nowych imigrantów ze strefy euro. Mają oni bowiem bardzo często wysokie kwalifikacje. Na podobne ułatwienia mogą liczyć osoby, które gotowe są do zainwestowania w tych państwach. Z kolei w Brazylii Portugalczycy z racji historycznych związków między obydwoma krajami są traktowani na preferencyjnych warunkach, co jest zapisane w tamtejszej konstytucji. Po roku pobytu mają prawo do brazylijskiego obywatelstwa.