Dziennik Gazeta Prawana logo

Mąż TYmoszenko prosi o pomoc Putina i Obamę

23 kwietnia 2012, 20:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mąż Julii Tymoszenko błaga o pomoc Angelę Merkel, Baracka Obamę i Władimira Putina. Chce, by możni tego świata powstrzymali władze w Kijowie przed zabójstwem jego żony.

Nie pozwólcie zabić mojej żony - z takim apelem zwrócił się do prezydenta USA Baracka Obamy, prezydenta elekta Rosji Władimira Putina i kanclerz Niemiec Angeli Merkel Ołeksandr Tymoszenko, mąż skazanej na siedem lat więzienia byłej premier Ukrainy. O dążenie do zgładzenia opozycjonistki jej małżonek oskarżył ekipę prezydenta Wiktora Janukowycza i zażądał wprowadzenia sankcji wobec niego i pracujących z nim urzędników.

Nie pozwalając na leczenie Julii Tymoszenko, którego wymaga ona w związku z silnymi bólami kręgosłupa, władze poddają ją torturom - wyjaśnił Ołeksandr Tymoszenko w opublikowanym w poniedziałek liście. Wśród jego adresatów jest także przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz i sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun.

"- czytamy. Ołeksandr Tymoszenko podkreślił, że represje stosowane wobec jego małżonki to próba odciągnięcia uwagi od kryzysu, który ogarnął ukraińskie państwo. - napisał.

Apel męża Tymoszenko związany jest m.in. z nieoczekiwanym przetransportowaniem jej do szpitala w nocy z piątku na sobotę. Choć władze twierdziły, że Tymoszenko wydała ustną zgodę na leczenie, w niedzielę przyznały, iż była premier nie chce poddać się kuracji szpitalnej, i odwiozły ją z powrotem do więzienia. Kierowana przez Tymoszenko zza krat partia Batkiwszczyna (Ojczyzna) oświadczyła, że jej przywódczyni trafiła do szpitala pod przymusem.

Tymoszenko od miesięcy narzeka na bóle kręgosłupa, które nie pozwalają jej samodzielnie się poruszać. Niemieccy lekarze, którzy ją badali, orzekli, że opozycjonistka musi być leczona w specjalistycznej klinice i że nie może uczestniczyć w procesie sądowym. 51-letnia Tymoszenko usłyszała wyrok siedmiu lat więzienia w październiku. Ukarano ją za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 roku. Była premier jest przekonana, że działania wokół niej inspiruje prezydent Janukowycz, z którym przegrała wyścig o prezydenturę na początku 2010 r.

W miniony czwartek w Charkowie rozpoczął się kolejny proces byłej premier, w którym występuje ona jako oskarżona o machinacje finansowe z lat 90., gdy kierowała firmą handlującą gazem. Jeśli jej wina zostanie udowodniona, Tymoszenko może zostać skazana nawet na 12 lat. W październiku na Ukrainie odbędą się wybory parlamentarne. Zgodnie z prawem Tymoszenko, jako osoba karana, nie może wysunąć w nich swojej kandydatury. Ołaksandr Tymoszenko przebywa obecnie w Czechach. W styczniu uzyskał tam azyl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj