Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybory burmistrza Londynu. Kogo poprą Polacy?

28 kwietnia 2012, 12:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wybory burmistrza Londynu. Kogo poprą Polacy?
Polacy będą głosować w wyborach burmistrza Londynu/Shutterstock
Sto tysięcy londyńskich Polaków może głosować w wyborach na burmistrza Londynu. Choć stanowią tylko 1,5proc. uprawnionych do głosowania, to wszyscy kandydaci zabiegają o ich głosy.

Pozostała liczba - 18 678 - to obywatele polscy, którzy przyjechali we wcześniejszych latach i nigdy się nie naturalizowali. Największy procent polskich wyborców zarejestrowany jest w dzielnicy Ealing w zachodnim Londynie. Jest to 5 proc. w stosunku do ogólnej liczby wyborców w tej gminie. Dane te zgromadził działacz społeczny Wiktor Moszczyński, który napisał do poszczególnych kandydatów, zwracając im uwagę, że Polacy są obywatelami UE i brytyjskimi podatnikami. Przypomniał im, że Polacy liczą się w wyborach 3 maja i pytał kandydatów, co mogą dla nich zrobić. Obywatele UE mogą głosować w wyborach lokalnych takich, jak wybory do władz miejskich, jeśli się zarejestrują. Z danych zebranych przez Moszczyńskiego wynika, że w 2012 r. w londyńskich szkołach uczy się blisko 18 tys. dzieci, dla których polski jest językiem wyniesionym z domu. 24 840 londyńskich Polaków było w ub. r. użytkownikami Facebooku.

- napisał w swym liście Moszczyński.

- dodał. Kandydat Partii Pracy w wyborach na burmistrza Londynu Ken Livingstone w swoim przesłaniu do polskich wyborców uwypuklił wkład Polaków w gospodarkę i życie kulturalne Londynu uznając, że przyczynili się do

- zaznaczył. Obiecał, że jeśli zostanie burmistrzem, to drzwi jego urzędu będą dla Polaków zawsze otwarte. Kandydat konserwatystów, ubiegający się o wybór na nową kadencję Boris Johnson odwiedził polską piekarnię w dzielnicy Wembley, tę samą, do której przyjechał w czasie kampanii prezydenckiej w Polsce ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Johnson spotkał się też z Polakami w dzielnicy Ealing. Kandydat liberalnych demokratów Brian Paddick wyraził nadzieję, że Polacy bardziej zaznaczą się w brytyjskim życiu politycznym, w większym zakresie ubiegając się o urzędy z wyboru, będą traktowali miasto jako swoje i brali za nie odpowiedzialność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: wyboryLondyn
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj